deviant art

Deviant Login Shop  Join deviantART for FREE Take the Tour
[x]
Download File
TXT, 3.7 KB
more ▶

More from ~SnowDaisy2

Featured in Groups:

Details

February 27
3.7 KB
Link
Thumb

Statistics

Comments: 10
Favourites: 2 [who?]

Views: 52 (0 today)
Downloads: 1 (0 today)
[x]
- Dlaczego miałbym w to wierzyć? - Buford VanStorm podniósł wzrok znad książki.
- A dlaczego ma pan nie wierzyć? - odpowiedziała Daniella pytaniem na pytanie.
- Bo jakieś dwie godziny temu zostaliście wydaleni. I to przez samego generała Etienne'a! Słyszałem o waszych ojcach różne opowieści ,ale wy jesteście sto razy gorsi.
- O przepraszam ,w jakim sensie? - Baljeet wystąpił i położył dłoń na rękojeści szpady.
- Nie teraz. - ofuknęła go niebieskooka. - musi nam pan pomóc. Niech pan uwierzy. Czy zwykła wiejska dziewczyna i trzech przygłupów umiałoby wymyślić coś tak skomplikowanego? - za jej plecami dało się słyszeć przytłumiony protest Djang'a i chichot Baljeet'a. Tylko De'Cotte stał z niewzruszoną miną i obojętnie podrzucał figurę od szachów.
- Dobra ,powiedzmy ,że wam wierzę. I co dalej?
- No właśnie co dalej – wtrącił się Django – to my nie wiemy. Dlatego przyszliśmy do pana.
Buford przez dłuższą chwilę się zastanawiał ‘’pykając’’ sobie fajkę.
- Zrobimy tak – zaczął szeptem – Daniella i Ferb pojadą na zachód ,żeby natknąć się na posłannika. – widząc miny obojga dodał – bez dyskusji. Musicie chronić list. Django i Baljeet pojadą do małej wioski Gourdon gdzie obecnie znajduje się przełożony Etienne’a. Tylko on może nam pomóc. A! I jeszcze jedno ,nie pozwalajcie sobie na za dużo z gwardzistami Mazarin’a. Są sprytni i przebiegi. Nie cechują się również zbytnim honorem. Uważajcie na siebie.
****
- To niesamowite ,prawda? – Danny była podekscytowana i trochę za mocno szczotkowała Kartezjusza ,który patrzył na nią z wyrzutem. – jeszcze wczoraj nie sądziłam ,że spotka mnie taka przygoda. – pomachała radośnie na pożegnanie do Djang’a i Baljett’a ,a potem odwróciła się radośnie do Ferba. – to co kompanie ruszamy? – ten tylko westchnął i rozsiadł się w siodle.
- A ty co? Muchy masz w nosie? – burknęła Danny. Próbowała być tylko miła. Po półgodzinnej podróży De’Cotte wreszcie się odezwał:
- Myślisz ,że zdążymy na czas? – Daniella postanowiła go zignorować ,ale jego ręka chwyciła lejce Kartezjusza i zatrzymała go.
- Daniello popatrz na mnie. – dziewczyna z ociąganiem spojrzała muszkieterowi w oczy. – jeżeli kiedykolwiek cię uraziłem to przepraszam. Chcę ,żebyś wiedziała ,że nie jestem twoim wrogiem i mimo tego ,że jesteś dziewczyną – tutaj westchnął – to zasługujesz na to ,żeby zostać muszkieterem. To co ,zgoda? –wyciągnął w jej kierunku dłoń. Danny wahała się przez chwilę ,ale po dłuższym zastanowieniu uścisnęła rękę De’Cotte’a. Ten uśmiechnął się tylko i oboje pogalopowali na spotkanie być może największej przygody w ich życiu.
:iconsnowdaisy2:
nareszcie jest :dummy:
udało się! i nawet napisałam obiecane opowiadanie o Alice i Arielu :3 ale to już jutro. no i zaczęłam też o drugim wymiarze i mam nadzieję ,że niedługo je skończę. :)
Barcelona przegrała z Realem -.- no i Messi się nie popisał ,a Ronaldo miał zdecydowanie za dobry dzień. Nie rozumiem ,jak? 3:1 -.- totalna załamka.
See you!
Add a Comment:
 
love 1 1 joy 0 0 wow 0 0 mad 0 0 sad 0 0 fear 0 0 neutral 0 0
:iconisabella42:
Woooo... Super rozdział :D
U mnie w klasie non stop gadają o tym meczu :XD:
Chcę kolejny rozdział :)
Reply
:iconsnowdaisy2:
dziękuję :3
tak u mnie też i cały czas słyszę docinki ,ale leję na to ;p
Reply
:iconisabella42:
Nie ma za co ^^
Heh ;P To dobrze ^^
Reply
:iconsanangle:
~SanAngle Feb 27, 2013  Hobbyist Writer
Zaczynając od końca... Jak to CR7 był lepszy od Messiego? Jak?!

Co do Ferba i Danny, to czy będzie jakiś wątek romantyczny?
Reply
:iconsnowdaisy2:
no właśnie nie wiem. -.- ale z bólem serca przyznaję ,że grał fenomenalnie ,a Messi po prostu ... spieprzył grę ,nie mówiąc już o Fabregasie i Piquem -.-
no ,ale nieważne.
oj broń Boże , nie. Wystarczy mi ten o Izie i Finie ,o których dawno nie pisałam. ^^;
Reply
:iconsanangle:
~SanAngle Feb 27, 2013  Hobbyist Writer
no właśnie..

Ja powiem krótko... nienawidzę CR7, ale sportem jako takim się nie interesuję, więc z bólem serca przyznaję, że nie wiem kim jest Fabregas i Pique
Reply
:iconsnowdaisy2:
nie szkodzi ,a tak między nami: słusznie ,że nienawidzisz Ronalda. -.-
są zarąbiaszczymi piłkarzami :dummy: przepraszam ^^;
Reply
:iconfunnyfranky:
Tak.! Tak.! Tak.! Cudowny rozdział.! :la: Wspaniały... ^^
Buford pykający fajkę przypominał mi trochę detektywa :D
Podobało mi się ja Danny wspomniała o tych trzech przygłupach :XD: Zarąbiste.!
Nie mogę się doczekać co dalej i kiedy dodasz jakieś kolejne opoko :aww:
Reply
:iconsnowdaisy2:
bardzo się cieszę ,że się podoba :3
miał go trochę przypominać - to miało mu dodać mądrości. :)
dziękuję bardzo ^^
Reply
:iconfunnyfranky:
A ja się cieszę, że ty się cieszysz ^^
Tak coś czułam :XD:
Nie ma za co.! :la:
Reply
Add a Comment: